Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: Beata

Nie zgadzam się z oświadczeniem p. Kuli w sprawie kanalizacji opisanej w gazecie. Posiadam kanalizację od ponad dwóch lat (musiałam się podłączyć bo Wójt groził mi karą finansową wynikającą z ustawy) i gdybym tylko mogła to bym się odłączyła od tej kanalizacji bo rachunki zwiększyły mi się o ponad 3 . . .
Ilość odwiedzin: 262876
Ilość wywołań: 478417
Stronę przegląda: 5 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 3074 dni temu

[Animacja1]

Oblicze demokracji zmienia się po cichu. Czasami, gdy włodarze poczują się zbyt pewnie dochodzą do wniosku, że nie po to wygrali wybory, aby teraz cokolwiek uzgadniać. Zaczynają sami podejmować decyzje „po cichu”.

Wójt podpisuje porozumienia warte kilka milionów nie informując o tym nawet rady gminy, a premier, po sześciu latach wyjątkowo cichych negocjacji, zleca podpisanie porozumienie ACTA. Nie biorą jednak pod uwagę tego, iż czasami ludzie przypominają sobie jak powinno wyglądać demokratyczne państwo prawa.
Tak się też się stało w sprawie ACTA. Wydawało się, że ludzie trochę podymią i odpuszczą. Jednak nie odpuścili. Wtedy premier oświadczył, że rząd zacznie badać czy porozumienie ACTA nie zagraża wolności, bo jak będzie zagrażało to nie zostanie przedstawione Sejmowi do ratyfikacji. Co z tego wynika? Premier każe podpisać naszej pani ambasador porozumienie międzynarodowe, a później zaczyna sprawdzać co tak właściwie polecił jej podpisać. Niewątpliwie takie tłumaczenie chyba u większości z nas wprowadza niepokój – czy pilot na pewno wie co robi.
Czy to znaczy, że ludzie z innych partii parlamentarnych w tej sprawie zachowali się jak należy? Nie. Pozostałe partie również przyłożyły rękę do tego porozumienia. Dopiero po wybuchu niezadowolenia próbowały się, z marnym skutkiem,  podpiąć pod protestujących.
N
iestety niemal każda decyzja polityczna ma ogromne przełożenie na ekonomię, a co za tym idzie, na jakość życia każdego z nas. Ręczne sterowanie wolnym rynkiem przerabialiśmy przez okres komuny i wiemy, że ta niebezpieczna zabawa kończy zawsze się tak samo - kryzysem.
                                                                      Piotr Chudzyński