Nasze SICIENKO - wieści, komentarze, zdjęcia, informator gminny, ogłoszenia - Gmina Sicienko
Autor: w gazecie

Wójt chwali się że dostał kasę unijną na kanalizację, a nie nie mówi, że jest to kasa z ZIT-u która się każdej gminie należy jak psu zupa, nie mówi też że inne gminy przeznaczają tę unijną kasę na wielokilometrowe sieci ścieżek rowerowych, a u nas przez przez wieloletnie zapóźnienia i kary finansowe . . .
Ilość odwiedzin: 255976
Ilość wywołań: 470145
Stronę przegląda: 3 użytkowników
Strona powstała 18 lutego 2010, 2984 dni temu

[Animacja1]

Kolorowy gość

Wiejskie podwórko jest doskonałym miejscem do obserwacji ptaków. Wystarczy przysiąść na chwilkę i rozejrzeć się wkoło, a okazuje się, że najbliższe otoczenie zaskakuje nas bogactwem gatunków.
Moje obejście odwiedziła ostatnio para makolągw (Carduelis cannabina). Samczyk makolągwy, przyciąga uwagę obserwatora charakterystycznym ubarwieniem. Najbardziej rzuca się w oczy jego jaskrawo czerwona pierś oraz takiegoż koloru plama na czole. Pozostała część głowy i szyja są szare, a grzbiet i skrzydła brązowe. Tak kontrastowe barwy występują w okresie lęgowym, poza nim kolory tracą na intensywności. Samica – jak większość ptaków płci żeńskiej, jest mało wyrazista, szarobrązowa z kreskowaniem na piersi.
Makolągwy są bardzo towarzyskie. W porze lęgowej widuję zwykle pary, jednak literatura podaje, że gatunek chętnie gniazduje w luźnych koloniach. Ptaki osiadłe (część makolągw wędruje) tworzą w okresie jesieni i zimy ogromne stada. Gatunek zasiedla tereny otwarte z kępami drzew i krzewów, parki, ogrody oraz obrzeża lasów.
Makolągwy gnieżdżą się w niskich zaroślach, zwykle około metra nad ziemią. Wyprowadzają do dwóch lęgów w roku. Gniazdo charakteryzuje się masywną konstrukcją z grubą, zwartą częścią wewnętrzną, utworzoną ze zbitej masy wełny i puchu roślinnego.
W czasie gdy samica wysiaduje jaja, samiec wyśpiewuje swoje delikatne trele, przesiadując w pobliżu partnerki (bardzo często na linii telefonicznej).
Podstawowy pokarm tych ptaków stanowią nasiona chwastów i krzewów. Moi goście przybyli pożywić się nasionami mniszka, pospolicie zwanego mleczem. Udało mi się uwiecznić tę ucztę na zdjęciach.
                                                                        Tekst i fot. Arleta Hoffmann